Jak tam niedziela? Ja na razie cały czas biorę antybiotyk,i jakoś się trzymam. :]
A jak wychodzą piruety? ;> Były upadki? xd
Dzisiaj chciałbym pokazać Wam mojego psa,którego kiedyś miałem,lecz niestety zdechł... :( Oto on:
Hehe,prawda że śmieszna? Tak,to była dziewczynka o imieniu Tosia. Była cocer spanielem.
Jak widzicie,uwielbiała maskotki. ^^
I pamiętajcie o głosowaniu na nasz blog w konkursie "Blog Roku"! SMS o treści J00045 POD NUMER 7122. Liczę na głosiki. xD
Do napisania! A psik!
Słodki ten twój piesek :)
OdpowiedzUsuńjaka fajna szkoda, że zdechła:( mam słabość do zwierząt
OdpowiedzUsuńJa mam identycznego,tyle,że to piesek ;DRudi.
OdpowiedzUsuńNie lubię Cię,ale nikomu nie życzę,śmierci pupila.Ślica twoja Tosia :)
OdpowiedzUsuńJak ona słodka.Tak to czasem bywa ;( ja miałem króliczke misie miała aż 3 choroby w ciągu swojego sześcio letnigo życia.Na 3 zmarła a właściwie żeby jej darować bólu została uśpiona :(
OdpowiedzUsuńSzkoda tego pieska :(Mi niecały rok temu zdechł chomik ;(
OdpowiedzUsuńŚliczna Tosia :-) Ja miałam kiedyś suczkę. Nazywała się Tina i była pinczerem niemieckim. Po 6 latach zginęła (zgubiła się) w wakacje ;-/ Ale mój ból ukoiła suczka,którą uratowaliśmy ze schroniska. Kocham psy !
OdpowiedzUsuńPrzykro mi,że zdechł ja miałem tak samo jak mój kochany chomiczek zdechł mi na rękach wiem co przeżywałeś to samo co ja.Współczuje Ci.
OdpowiedzUsuńszkoda ,że zdechła mam słabość do psów współczuję Ci :(
OdpowiedzUsuńSzkoda mi tej twojej psinki:)
OdpowiedzUsuńbiedny piesek aż płakać mi się chce :(
OdpowiedzUsuńCo twój pies ma wspólnego z panfu!!??
OdpowiedzUsuńAle d.n.o.pl
OdpowiedzUsuńładnie Tosia :]
OdpowiedzUsuń